Ponad 80 proc. Polaków skarży się na ból kręgosłupa. Wielu bagatelizuje problem, co może mieć poważne skutki dla zdrowia

2018-01-10
fot. newseria.pl
84 proc. Polaków przyznaje, że mieli do czynienia z bólem kręgosłupa. Siedmiu na dziesięciu badanych cierpi na przewlekły, nawracający ból, ale połowa bagatelizuje problem i nie podejmuje żadnego leczenia – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Carolina Medical Center. W większości przypadków drobne bóle kręgosłupa są kojarzone z przepracowaniem, przedźwiganiem czy stresem, ale to może być oznaka poważnego schorzenia, jakim jest dyskopatia. Nieleczona może prowadzić do przewlekłej choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa, a nawet do niedowładu.
REKLAMA
 

 

Dyskopatia to schorzenie krążka międzykręgowego – potocznie zwanego dyskiem, znajdującego się w odcinku szyjnym bądź lędźwiowym (w rzadkich przypadkach również piersiowym). Są to najbardziej ruchome fragmenty kręgosłupa, które narażone są na duże przeciążenia.

Najczęstszą przyczyną bólu kręgosłupa jest choroba zwyrodnieniowa dolnego odcinka kręgosłupa, czyli dyskopatia. Ból powoduje najczęściej zwyrodnienie krążków międzykręgowych w odcinku lędźwiowym i te dolegliwości mają swój charakterystyczny przebieg. Najczęściej jest to jeden lub kilka powtarzających się ostrych ataków bólu w dolnym odcinku kręgosłupa, ale ból jest łagodniejszy wraz z upływem czasu. Jeżeli pacjent włącza fizykoterapię, zaczyna ćwiczyć, dba o sylwetkę, to te dolegliwości z reguły ustępują – mówi agencji informacyjnej Newseria dr Jurij Kseniuk, neurochirurg Carolina Medical Center w Warszawie.

Powody do niepokoju pojawiają się wtedy, gdy ból jest bardzo silny, trwa dłużej niż kilka lub kilkanaście dni, często nawraca lub kiedy promieniuje do kończyn dolnych i towarzyszy mu kłopot z utrzymaniem moczu. Te objawy powinny skłonić pacjenta do jak najszybszego kontaktu z lekarzem.

Wiele osób jednak bagatelizuje problemy z kręgosłupem. Ponad 64 proc. osób podkreśla, że ból nie był aż tak silny, aby wymagał specjalistycznej terapii. Co trzeci badany nie decyduje się na leczenie ze względu na brak czasu.

Przyczyna, dla której pacjenci nie podejmują leczenia, leży w naturze tej choroby, ponieważ jej przebieg jest usypiający. Gdy po kilku dniach po ostrym ataku ból ustąpi, pacjent nie zwraca już na to uwagi. Jeżeli objawy nie nasilają się, ból nie promieniuje do nogi, to z reguły pacjent zaniechuje ćwiczeń i dalszego leczenia, natomiast przebieg z częstymi nawrotami jak najbardziej skłania pacjenta ku temu, by zwrócić się do lekarza – podkreśla dr Jurij Kseniuk.

Lekarze podkreślają, że bagatelizowanie problemu może mieć poważne konsekwencje. Im dłużej pacjent zwleka z podjęciem leczenia, tym bardziej skomplikowane terapie go czekają.

Jeżeli pacjent ponad dwa lata cierpi na przewlekłe dolegliwości bólowe, to ma już zapuszczone pewne mechanizmy, kiedy układ nerwowy zaczyna generować impulsy bólowe sam. Dlatego tak ważne jest wyleczenie pacjenta przed końcem pierwszego roku choroby – wtedy wyniki są najlepsze. Po ponad dwuletnim nieskutecznym leczeniu mamy do czynienia z chorobą bólową, która wymaga oddzielnego leczenia. Taki pacjent jest zdecydowanie trudniejszym przypadkiem i wyeliminowanie u niego dolegliwości w całości często nie jest możliwe – wyjaśnia dr Jurij Kseniuk.

Brak odpowiednich działań może nawet prowadzić do niedowładu. Tymczasem – jak podkreślają eksperci – współczesna medycyna szybko umie sobie poradzić z takimi dolegliwościami. Dyskopatię można dziś wyleczyć jednym zastrzykiem, którym wprowadza się żelową protezę do uszkodzonego dysku.

Jeżeli dyskopatia jest niepowikłana, taki pacjent jest edukowany, jak ma się zachować, i kierowany jest na fizykoterapię. U większości pacjentów jest to wystarczające postępowanie. Ważne jest, aby nie przeoczyć chorób, które można wyłapać na wcześniejszych etapach. W większości przypadków da się jak najbardziej kontrolować sytuację. Dyskopatia ma korzystny przebieg naturalny dla pacjentów. Większość osób, które dbają o sylwetkę, stan mięśni, regularnie ćwiczą czy współpracują z rehabilitantem dobrze się czuje. Trzeba pamiętać, że jest to choroba przewlekła – nie da się cofnąć zmian, natomiast da się z nimi żyć i współistnieć – tłumaczy dr Jurij Kseniuk.

U osób, u których przepuklina dyskowa jest duża, najlepiej sprawdzi się operacja przy wykorzystaniu minimalnej inwazji. Współczesne techniki neurochirurgicznie nie naruszają mięśni i więzadeł przykręgosłupowych, dzięki czemu rekonwalescencja jest szybsza.

W przypadku choroby zwyrodnieniowej dolnego odcinka kręgosłupa ważna jest także profilaktyka.

Wszystko to, co korzystnie wpływa na stan mięśni, jest dobrą inwestycją w stan krążka: niepozostawanie w jednej, niewygodnej pozycji przez wiele godzin, przerwy na ćwiczenia i rozgrzanie mięśni, dopasowanie stanowiska pracy do naszych potrzeb. Wdrożenie kompleksu ćwiczeń w przypadku, jeżeli mamy już dolegliwości, z reguły pomaga. Te działania często pomagają nam nie dopuścić do dalszego rozwoju choroby – dodaje dr Jurij Kseniuk.

źródło: newseria.pl


Wasze Opinie i Komentarze
artykuł nie został jeszcze skomentowany, bądź pierwszy...
Twoje-Miasto sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez internautów. Regulamin Forum
opis:
podpis:
kobieta mężczyzna
REKLAMA
kiedy 2018-04-21 20:00





W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies
email:
hasło:
 
bezpieczne logowanie SSL
zapomniałem hasła | zarejestruj się