Ikonowicz i Zandberg wsparli w Poznaniu protest mieszkańców Osiedla Maltańskiego
Poznańska parafia św. Jana Jerozolimskiego za Murami pod koniec stycznia sprzedała ok. 12,2 ha gruntów przy ul. Warszawskiej w Poznaniu firmie JHM Development należącej do giełdowej grupy Mirbud. Wartość transakcji wyniosła 421 mln zł. Na nieruchomości ma powstać ok. 2 tys. lokali mieszkalnych.
Zarządcą terenu przy ul. Warszawskiej pozostaje spółka Komandoria. Poznańska kuria przypomniała w komunikacie, że od 2023 r. zarządca „realizuje program indywidualnego wsparcia dla osób przebywających na terenie działek bez tytułu prawnego”. Wskazała również, że kilkadziesiąt rodzin uzyskało już uprawnienia do lokali komunalnych. Program pomocy dotychczasowym mieszkańcom ma być kontynuowany.
W proteście, który zorganizowano w niedzielę przed poznańską katedrą, według policji wzięło udział ok. 100 osób. Mieli ze sobą transparenty z hasłami m.in. „Kiedyś za 30 srebrników, dziś za 421 milionów”, „Rano kazanie, po południu wyburzanie”, „Judasz przy was to święty”, „Archidiecezja handluje domami wiernych”. Wznosili okrzyki: „Parafianie sprzedani, miliony na plebanii”, „Hańba”, „Miasto z klerem, czyścicielem. Was jest mało, nas jest wiele”.
– Spotykamy się dzisiaj, aby zaprotestować przeciwko sprzedaży terenu Osiedla Maltańskiego wraz z „wkładką mięsną”, jak chłopów pańszczyźnianych. Przeciwko traktowaniu nas jak powietrze, jak nie ludzi, jak karaluchy, które trzeba zdeptać, zniszczyć i wyrzucić – podkreśliła w trakcie demonstracji przedstawicielka protestujących.
Dodała, że władze kościelne „w niedopuszczalny, perfidny sposób sprzedały swych wiernych, bliźnich wraz z gruntem. Czy tak wygląda według nich miłość bliźniego i miłosierdzie Boże? Okazali w ten sposób jedynie pogardę dla bliźnich, chciwość, butę i wyrządzili ogromną krzywdę swoim wiernym. Tym bardziej, że wcześniej nas zapewniali, że dopóki nie będzie rozwiązany problem społeczny, to nie sprzedadzą gruntu. Cóż warte ich słowa? Nic, zero”.
Według przedstawicieli protestujących teren Osiedla Maltańskiego wciąż zamieszkuje ok. 200 rodzin, czyli nawet ponad 600 osób. Protestujący krytykowali także władze Poznania za bezczynność i „umywanie rąk od problemu mieszkańców Osiedla Maltańskiego”.
Prawnik i działacz społeczny Piotr Ikonowicz mówił, że kiedyś „Kościół kojarzył się z dobroczynnością”. - Dobroczyńcy? A co czynią? Czynią zło. Te kategorie moralne się rozmyły - powiedział, porównując władze kościelne do deweloperów i podkreślił, że obecnie „deweloper w polskim języku stał się już przekleństwem, a nie tylko nazwą zawodu”.
Protestujących wsparł w niedzielę także współprzewodniczący Partii Razem poseł Adrian Zandberg. Nie zabierał głosu w trakcie zgromadzenia.
Poznańska kuria przypomniała w komunikacie, że parafia św. Jana Jerozolimskiego za Murami była właścicielem tego terenu przynajmniej od końca 1883 r. Przed wojną teren ten został udostępniony niezamożnym osobom, by mogły uprawiać tu warzywa i owoce. Po II wojnie światowej zarząd nad terenem przejęły Pracownicze Ogródki Działkowe „Wolność”, które nie wypowiedziały kontraktu parafii. Użytkownicy działek uiszczali stosowne składki członkowskie do POD za użytkowanie działek.
Ogrody działkowe funkcjonowały na tym terenie do końca 1993 r. Po rozwiązaniu POD „Wolność” w 1993 r. począwszy od 2002 r. ok. 260 (na łącznie 286 działek) użytkowników działek lub osób, które odkupiły od poprzednich użytkowników nakłady na gruncie, zawarło z parafią umowy dzierżawy gruntu. Część działek zajmowana była bezumownie.
Zarządca nieruchomości Spółka Komandoria poinformowała, że „decyzja o sprzedaży terenu wynika z konieczności przywrócenia go do właściwego stanu oraz przystosowania go zgodnie z obowiązującym od ponad 20 lat miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Realizacja tych zadań przekracza możliwości archidiecezji”.
W komunikacie wskazała, że „przekazanie nieruchomości nabywcy nastąpi dopiero po zakończeniu procesu przeprowadzek mieszkańców, którzy porozumieli się z zarządcą terenu”. (PAP)
ajw/ joz/ mow/
Polska, Poznań









